Ostatnio coś słabo było z nowymi, ciekawymi startupami. Aż tu nagle...
Masz ochotę dać popalić swojemu sercu? Kawa po arabsku to doskonała metoda.
A robi się to tak. Drobno mieloną kawę wsypuje się do gara - mądre głowy mówią na to tygielek. Trzy - cztery łyżki. Do tego cukier - ile tam kto lubi. Całość chlup, zimną wodą. I gotujemy, tak nie na maksa, zdejmujemy z ognia tuż przed punktem wrzenia. Schładzamy odrobinę zimną wodą i podgrzewamy ponownie. Tak z dwa, trzy razy.
Nalewamy do kubeczków i witamy Allaha.
Metodę pokazały mi ziomy z południa Europy. Jak to mawiają, trunek ożywia ciało i umysł. Zdecydowanie.
Najlepsza gra imprezowa świata. Dlaczego?
Czyli, jak go godnie powitać.
Podesłał Mariusz.
...and the temple of ophuxof.
Czy ty również tęsknisz za swoją młodością oldskulowymi platformówkami?
klik.
Ktoś kiedyś nam powiedział, że myślimy głową. To aksjomat. Mózg jest w głowie, rozum i wszystkie procesy myślowe zachodzić muszą więc w miejscu, w którym fizycznie znajduje się sprzęt.
To teraz ćwiczenie: myśl inną częścią ciała. Nie wyobrażaj sobie, po prostu to zrób. Oddalaj się stopniowo od głowy i finalnie przesuń umysł na przykład do małego palca lewej dłoni.
[111100]
Amerykański żołnierz przesłuchuje Araba:
- Name?
- Abdulah Asaf Sarafi
- Sex?
- Yes! Five times a week.
- No, no… I mean male or female?
- Male, female, sometimes camel.
- Holy cow!
- Yes, cow, sheep, animals in general.
- But isn’t that hostile?
- Horse style, doggy style, any style!
- Oh dear!
- No, no! Deer run too fast.
[111011]